August 1, 2015

Goscinna Projektantka Sierpnia w Namaste / August Guest Designer at Namaste

Witam wszystkich bardzo serdecznie!

Od razu wyjawie, ze spotkal mnie spory zaszczyt, oraz wielka przyjemnosc i frajda - otoz zostalam zaproszona jako Goscinna Projektantka Namaste! Jest to dla mnie przemile i wzruszajace wyroznienie, tym bardziej, ze od dluzszego czasu podziwiam talent i prace projektantek zespolu Namaste , a sam sklep jest jednym z moich ulubionych, szczegolnie ze wzgledu na asortyment ekologicznych  papierow. I wlasnie z takich papierow, a dokladniej mowiac - z czerpanych, przygotowalam dla Namaste i dla Waszych oczu troszke peonii drzewiastych (fotki ponizej).
     Oczywiscie, technicznie mowiac kwiaty mozna robic z roznych papierow (tak, jak w moim poscie tutaj, gdzie uzylam grubszego papieru do rysowania).  Jednakze, moim zdaniem papier czerpany nadaje sie do tego typu projektow idealnie. Robione z niego kwiaty pieknie zachowuja plastycznosc i delikatnosc platkow, podczas gdy z grubszego papieru n.p. wizytowkowego lub akwarelowego, platki te czesto wych
odza dosyc sztywne. Poniewaz papier czerpany jest stosunkowo mocny i wytrzymaly, kwiaty z niego wykonane na ogol dosyc dobrze znosza podroz n.p. w kopercie lub malym pudeleczku. Te, ktore robilam w przeszlosci z cienszego papieru, niestety byly podatne na pogniecenia. I choc papier czerpany nie jest specyficznie przeznaczony do akwareli, z wielka przyjemnoscia stwierdzilam, ze bardzo fajnie i latwo farbuje sie go kredkami wodnymi - nie bylabym soba, gdybym nie probowala czegos kolorowac. :-) W przypadku peonii uzylam kredek Derwent Inktense, a kolory wyszly ladnie nasycone. Dzieki temu, ze kwiaty te sklada sie platek po platku (uzylam wykrojnika Spellbinders Shapeabilities Die D-Lites Peony), moglam pozwolic sobie na dokladniejsza kontrole w kolorowaniu peonii (farbowalam kazdy platek indywidualnie), jak i w ich ksztalcie i ulozeniu platkow. Do ksztaltowania uzylam dlutka kulkowego. Na koniec, gdzieniegdzie dodalam kilka kropel sztucznej rosy (Ranger Glossy Accents). Jesli chodzi o liscie, to uzylam papieru zielonego i tez go troszke podmalowalam dla urozmaicenia odcieni i charakteru. I to wlasciwie tyle jesli chodzi o strone techniczna. Robienie kwiatow sprawia mi wielka frajde i gdybym mogla, to robilabym je non-stop, tyle, ze groziloby to niektorym osobom totalnym zasypaniem papierowymi kwiatami (bardzo lubie robic dla innych, bo to takie dzielenie sie z innymi swoja radoscia).

     Wszystkich bardzo serdecznie pozdrawiam i pieknie dziekuje za to, ze tu zawitaliscie. Zycze milego, spokojnego i szczesliwego dnia.


Hello, everyone!

Today I am excited to tell you, that I have the honour, pleasure and fun of being the August Guest Designer at Namaste. I am touched, because I have been admiring the talent and projects of Design Team Members from Namaste for some time now, and the store is one of my favourites, especially because they carry wonderful hand made, ecological papers. Consequently, I decided to make several peonies using such paper for Namaste and for your viewing pleasure (see photos below).
     The reason I chose this specific paper, is that I find it to be ideal for this type of projects. Of course, one can make flowers from any paper, however the ones made from this one retain the plasticity of the petals much better, while ones made from heavier papers (e.g. watercolour, 60-100lb bristol type) tend to be too stiff. Because hand made paper is relatively strong, flowers made from it tend to survive travel in an envelope or a small box better than, let's say, thinner types of paper (like the ones I showed in the last post here). Even though this specific hand made paper was not designed for watercolours, I found that when I used Derwent's Inktense pencils on it (I wouldn't be myself if I didn't try to colour something :-)  ), it took colour easily and beautifully, resulting in nicely saturated hues.  Constructing the peonies petal by petal (I used
Spellbinders Shapeabilities Die D-Lites Peony), allowed me to colour each component individually, and thus achieve more control when it comes to colours, shades and shaping. To shape components, I used a ball burnishing tool. At the end, I put a few drops of fake dew (Ranger Glossy Accents) on some petals, just to add a finishing touch. When it comes to leaves, I used green paper and just touched them up with some colour to add visual variety and interest. And that's about it when it comes to technical aspects. I find making flowers extremely absorbing and fun. If I could, I would make them all the time, except that it would mean some people would be in 'danger' of being deluged with them (I love making things for other people - to me, it's like sharing my joy, love and passion with others).


     On that note, I joyously wish you a wonderful and peaceful day and thank you so much for visiting today. Take care.